poniedziałek, 14 lutego 2011
Walentynkowo
Z okazji Walentynek przedstawiam chłopaka Gochy - Bogusia. Poznali się niedawno, ale już wiedzą, że to prawdziwa miłość.
sobota, 12 lutego 2011
Kałużnie
Idziemy ulicą.
Niko: O, pedeul.
Mil: Co?
Niko: Pedeul.
Mil: A gdzie to było?
Niko: Tam. I tu też.
Mil: Może błoto?
Niko: Nie, pedeul. O, znowu.
Paulinuś: Kałuża?
Niko: No, kałuzia. Pedeul.
Mil: A, puddle!
Paulinuś: Mil, a skąd ty wiesz jak jest kałuża po angielsku?
Mil: Z Peppy...
Niko: O, pedeul.
Mil: Co?
Niko: Pedeul.
Mil: A gdzie to było?
Niko: Tam. I tu też.
Mil: Może błoto?
Niko: Nie, pedeul. O, znowu.
Paulinuś: Kałuża?
Niko: No, kałuzia. Pedeul.
Mil: A, puddle!
Paulinuś: Mil, a skąd ty wiesz jak jest kałuża po angielsku?
Mil: Z Peppy...
piątek, 11 lutego 2011
Miłośnie
Mil: Niko, kocham cię.
Niko: Ja też kocham.
Mil: Jesteś fajny chłopczyk.
Niko: A Ty gruba.
No fakt, jestem.
A tak a propos miłości to nie mam pomysłu na walentynkę dla małżonka. I jęczę Paulince. A ona na to:
Paulinuś: Możemy olać walentynki w tym roku.
Mil: Ale ja bym chciała coś dostać.
Paulinuś: To powiemy im, ze olewamy dopiero jak już nam coś dadzą.
Mil: Nie przejdzie.
Paulinuś: To możesz się ze swoim mężem pokłócić przed walentynkami.
Mil: Nie będę miała kiedy... (Bo małżonek od jutra pracuje na półtora etatu)
Paulinuś: No to możesz się z nim pokłócić o to, że nie ma dla ciebie czasu!
No ekstra. To mi pomogła.
Niko: Ja też kocham.
Mil: Jesteś fajny chłopczyk.
Niko: A Ty gruba.
No fakt, jestem.
A tak a propos miłości to nie mam pomysłu na walentynkę dla małżonka. I jęczę Paulince. A ona na to:
Paulinuś: Możemy olać walentynki w tym roku.
Mil: Ale ja bym chciała coś dostać.
Paulinuś: To powiemy im, ze olewamy dopiero jak już nam coś dadzą.
Mil: Nie przejdzie.
Paulinuś: To możesz się ze swoim mężem pokłócić przed walentynkami.
Mil: Nie będę miała kiedy... (Bo małżonek od jutra pracuje na półtora etatu)
Paulinuś: No to możesz się z nim pokłócić o to, że nie ma dla ciebie czasu!
No ekstra. To mi pomogła.
czwartek, 10 lutego 2011
Skojarzeniowo
Jakiś czas temu wymyśliłyśmy wespół w zespół z moją siostrą królewną skrapzabawę. W skojarzenia.
Każdy wie jak się gra w skojarzenia. Przepis na granie w wersji skrapowej jest taki:
-> Znajdź kogoś z kim możesz wymieniać się albumem. Od jednej osoby do ilości oznaczanej jako n.
-> Wymyśl jak ma wyglądać twój album. W sensie rozmiaru i ewentualnie okładki (mój album jeszcze niestety okładki nie posiada, jakoś nie mam na nią pomysłu)
-> Wymyśl zasady oskrapowywania poszczególnych haseł (w moim albumie przy każdym skojarzeniu musi być cytat i element 3D, aczkolwiek element 3D czasem nam nie wychodzi)
-> Wybierz pierwsze hasło/cytat.
-> Oskrapuj pierwsze hasło/cytat na pierwszej stronie swojego albumu.
-> Przekaż swój album osobie towarzyszącej (na zasadzie albumu wędrującego).
-> I niech osoba towarzysząca kojarz a potem zgodnie z wymyślonymi przez ciebie zasadami oskrapowuje na kolejnej stronie.
-> Osoba/osoby towarzyszące robią w tym samym czasie to samo i tak tobie skrapująco kojarzycie w kółeczko.
Okładki jeszcze nie mam, wiec pokazuje moją pierwszą stronę. Hasłem była książka, a oto co z tego wynikło:

I jeszcze zbliżenie na element 3D, z którego dumna jestem:

Cytat: "Powiedz mi, jakie książki masz w domu, a powiem ci kim jesteś." - Jarosław Iwaszkiewicz
Każdy wie jak się gra w skojarzenia. Przepis na granie w wersji skrapowej jest taki:
-> Znajdź kogoś z kim możesz wymieniać się albumem. Od jednej osoby do ilości oznaczanej jako n.
-> Wymyśl jak ma wyglądać twój album. W sensie rozmiaru i ewentualnie okładki (mój album jeszcze niestety okładki nie posiada, jakoś nie mam na nią pomysłu)
-> Wymyśl zasady oskrapowywania poszczególnych haseł (w moim albumie przy każdym skojarzeniu musi być cytat i element 3D, aczkolwiek element 3D czasem nam nie wychodzi)
-> Wybierz pierwsze hasło/cytat.
-> Oskrapuj pierwsze hasło/cytat na pierwszej stronie swojego albumu.
-> Przekaż swój album osobie towarzyszącej (na zasadzie albumu wędrującego).
-> I niech osoba towarzysząca kojarz a potem zgodnie z wymyślonymi przez ciebie zasadami oskrapowuje na kolejnej stronie.
-> Osoba/osoby towarzyszące robią w tym samym czasie to samo i tak tobie skrapująco kojarzycie w kółeczko.
Okładki jeszcze nie mam, wiec pokazuje moją pierwszą stronę. Hasłem była książka, a oto co z tego wynikło:
I jeszcze zbliżenie na element 3D, z którego dumna jestem:
Cytat: "Powiedz mi, jakie książki masz w domu, a powiem ci kim jesteś." - Jarosław Iwaszkiewicz
środa, 9 lutego 2011
O miłości kuzynowskiej. Czy może kuzyńskiej? Między kuzynami.
Niko kocha dzidziusia.
Objawia się to na przykład tak:
"Wojtuś, ciesz buziaka? No cie." I daje mi buzi w brzuch.
Albo:
"Dam dzidziusiowi mosiolot. Masz dzidziusiu." I kładzie mi samolot na brzuchu.
Już się nie mogę doczekać co to będzie, jak na przykład Niko będzie miał lat 6 a Wojtek 3... Mmmm, poezja.
Objawia się to na przykład tak:
"Wojtuś, ciesz buziaka? No cie." I daje mi buzi w brzuch.
Albo:
"Dam dzidziusiowi mosiolot. Masz dzidziusiu." I kładzie mi samolot na brzuchu.
Już się nie mogę doczekać co to będzie, jak na przykład Niko będzie miał lat 6 a Wojtek 3... Mmmm, poezja.
Jedzeniowo
Part I
Paulinuś (na temat nakładania obiadu): Relka, poradzisz sobie?
Rela: Jasne!
Po chwili...
Rela: Żuru nałożysz mi?
Part II
Niko: Ciociu, ciesz paluszka?
Otwieram usta, Niko wsadza mi paluszka do ust.
Niko: Geńcia* ciocia.
*grzeczna
Paulinuś (na temat nakładania obiadu): Relka, poradzisz sobie?
Rela: Jasne!
Po chwili...
Rela: Żuru nałożysz mi?
Part II
Niko: Ciociu, ciesz paluszka?
Otwieram usta, Niko wsadza mi paluszka do ust.
Niko: Geńcia* ciocia.
*grzeczna
sobota, 5 lutego 2011
I jeszcze jeden, i jeszcze dwa...
Subskrybuj:
Posty (Atom)

