piątek, 15 sierpnia 2014

(Nie)Jedna Sztuka Sztuki - wyzwanie kreatywne #1

Decydującą liczbą głosów (dwóch) dniem wyzwaniowym został piątek. Czyli zaczynamy dziś właśnie :)

Regulamin:
  1. Bawić może się każdy - wystarczą dobre chęci i jakieś miejsce do publikowania: blog, facebook, pinterest itp.
  2. Wyzwanie trwa od piątku do piątku, to znaczy, że w piątek podaję temat, a tydzień później - też w piątek, robię zestawienie tego co mi nadesłałyście (poproszę o linki w komentarzach). Później, jak kogoś natchnie, to też można przesyłać, tylko automatycznie praca ukaże się w kolejnym zostawieniu.
  3. W notce podsumowującej pokazuję moją pracę (wiem, w środę mówiłam, że będę to robić w notce z tematem, ale chcę się bawić w tym samym czasie co Wy!), a także podaję następny temat.
  4. Bawimy się od dziś, aż nam się znudzi :) Temat będzie pojawiać się co tydzień. Nie ma przymusu brania udziału w każdym wyzwaniu, można w co drugim, albo jeszcze z inną częstotliwością.
  5. Jedyny wymóg co do pracy to to, by była luźno związana z tematem, poza tym może być to jakakolwiek forma sztuki lub rękodzieła, albo cokolwiek, co można nazwać kreatywnym: od form plastycznych, przez kreatywne zabawy z dziećmi i kulinaria, aż do słowa pisanego.
  6. I na koniec - standard, ale jakże ważny: umieszczamy podlinkowany banerek w notce prezentującej naszą sztukę i komentujemy nawzajem swoje prace, żeby było miło.
Gotowe?

No to wyzwanie kreatywne #1 uważam za otwarte!

 
Dlaczego mięta? Kojarzy mi się letnio i wakacyjnie :) A do tego jest wieloznaczna, więc każdy może inaczej ją zinterpretować. Bo mięta to i roślinka dość ozdobna, i kolor, i coś, co można zjeść. A można też poczuć miętę do kogoś... No, mam nadzieję, ze poczuliście miętę do tego tematu i czekam na intepretacje :D

czwartek, 14 sierpnia 2014

A więc jednak!

Odzew był, więc wyzwanie też będzie :) Fajne jesteście!

Zaczynamy... No właśnie. Pojawiły się głosy, znaczy jeden głos, ze może by zamienić niedzielę na piątek. Mnie jest wszystko jedno, ale nie chcę namieszać, wiec się lojalnie pytam zainteresowanych: może być piątek? Wiąże sie z to z tym, że zaczynałybyśmy już jutro. Czy jednak lepsza niedziela?

Na razie kwestia jest otwarta, bo się dopiero wyzwanie formuje, więc głosy za piątkiem/niedzielą proszę wyrazić w komentarzach pod postem, zsumujemy i zobaczymy co nam bardziej pasuje. Jak mi wszyscy napiszą, ze im wszystko jedno, albo się nie wypowiedzą to przychylę się do jedynego głosu za piątkiem. A jak będzie remis... To jeszcze nie wiem :)

Temat pierwszy powstał już w mojej głowie, tworzy się banerek i praca twórcza, za chwilę zobaczycie com wymyśliła :)

środa, 13 sierpnia 2014

Biblijnie

Oglądamy sobie obrazki w Biblii dla dzieci. Dotarliśmy do końca.
Mil: I Pan Jezus poszedł do Nieba.
Wojtuś: Nie, poleciał. Nie ma schodów, nie może iść.

wtorek, 12 sierpnia 2014

Zróbmy sobie sztukę

Tak się jakoś nudno zrobiło... Może to kwestia wakacji, może tego, że mało ostatnio skrapuję, a wyzwania na które trafiam są głownie skrapowe, a może też, że przyzwyczaiłam się do comiesięcznego wyzwania u Uli, a ono umarło? W każdym razie jakiegoś rozruszania działań twórczych mi trzeba.

Pomyślałam więc, że skoro i tak cierpię na nadkreatywność to może ja bym takie wyzwanie zrobiła?

Pomysł mam taki:
  1. W wyzwaniu będzie mógł wziąć udział każdy kto ma bloga/facebooka/inne miejsce do upubliczniania swojej twórczości i chęci. Może przede wszystkim chęci :)
  2. W wyzwaniu chodziłoby o to, żeby co tydzień zrobić coś kreatywnego. Cokolwiek: może być coś skrapowego albo dekupażowego, może być zdjęcie, może być kolaż, może być jakaś twórcza zabawa z dziećmi, może być coś uszytego/ufilcowanego/wyhaftowanego, może być coś namalowanego, może być też coś napisanego, może być dekoracja domu, może być nawet coś do jedzenia. Osobiście wychodzę z założenia, że wszystko może być sztuką.
  3. Temat, z którym związana na być przedstawiana sztuka sztuki będę podawać w niedzielę wieczorem (wraz z moją interpretacją) i będzie tydzień na to, żeby się z nim zmierzyć, opublikować na swoim blogu/facebooku i wysłać do mnie linka. W kolejną niedzielę zaprezentuję zestawienie wszystkich sztuk, które mi przyślecie, a także podam temat na kolejny tydzień. Wszelkie pomysły na tematy mile widziane.
Więc się pytam: byłby ktoś chętny? Jak uzbieram conajmniej trzy osoby (prócz siebie) - to ruszamy w tę niedzielę! Jak Wam się podoba to powiedzcie mi o tym w komentarzach i zachęćcie swoich znajomych :)

20

W zamieszaniu ospowo-przyjazdowo-wycieczkowo-sprzątaniowym zapomniałam o dwudziestej rocznicy śmierci Ryśka i o naszej corocznej tradycji. Nie obejrzeliśmy Skazanego...

Dlatego tutaj fragment przy którym zawszę płaczę, ile razy bym nie oglądała. Macie, też sobie popłaczcie:



I pamiętajcie, żeby marzyć, bo jak człowiek nie marzy - umiera.

niedziela, 10 sierpnia 2014

Domowa plaża

Aktualnie pogoda u nas jest w kratkę, ale jeszcze niedawno upał był taki, że wychodzić można było tylko wcześnie rano albo wieczorem. Ja gorąco znoszę źle bardzo, leżę i zdycham, ale dzieci względu na to nie mają. Nie mamy też ogródka, coby w cieniu sobie posiedzieć, na przyjemny wietrzyk się wystawić, albo w wodzie jakieś części ciała pomoczyć...

No ale matka jest (nad)kreatywna i stwierdziła, że co to - tylko na dworze można w basenie siedzieć? A zróbmy sobie basen kryty!

Potrzebne tylko małe, dmuchane baseniki, jakieś kąpielowe zabawki i kilka ręczników, żeby podłogę zabezpieczyć. I już - zabawa w najlepsze:






niedziela, 3 sierpnia 2014

Imiennie

Wojtuś: Ty jesteś Paweł. Ty jesteś mamusia.
Mil: Tak, jestem twoją mamusią. A jak mam na imię?
Wojtuś: Mamusia.
Mil: Nie, nie mam na imię mamusia. Mam na imię Mila.
Wojtuś: Nie Mila, mamusia.
Mil: I co -tatuś też do mnie mówi "mamusia"?
Wojtuś: Żuru?
Mil: Tak, Żuru. Jak Żuru do mnie mówi?
Wojtuś: Przepraszam!