Nawet blady taki i oczka ma podsinione...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Migawki z Milowego Lasu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Migawki z Milowego Lasu. Pokaż wszystkie posty
piątek, 1 lutego 2013
sobota, 17 listopada 2012
Efekty miłej soboty...
... Czyli zdjęcie specjalnie dla Babci Madzi - wszystkie wnuczęta w komplecie:
Rzadki to widok. A jeszcze wszystkie parzą w obiektyw! To już w ogóle się nie zdarza. Ale co tam, "niech się babcia cieszy"!
Rzadki to widok. A jeszcze wszystkie parzą w obiektyw! To już w ogóle się nie zdarza. Ale co tam, "niech się babcia cieszy"!
środa, 31 października 2012
poniedziałek, 29 października 2012
Szuflandia i przebudowa
Po pierwsze, najważniejsze:
A poza tym, to muszę zrobić porządki na blogu, bo mi się nie podoba. Więc, drogi czytelniku, jak wejdziesz tu w ciągu najbliższych kilku dni to się nie przestrasz. Bo może być chaos. A, do projektu niedzielnego wrócę, ostatnio mi się jakoś te niedziele rozjechały.
EDIT: No i przebudowałam. Na pewno jest przejrzyściej :) Aczkolwiek to pewnie jeszcze nie koniec. Jak na razie - jak Wam się podoba?
Moje dziecko bawi się w Babcię Madzię :) Tak, tak. Bo moja Musia jak była dzidziusiem to spała w szufladzie. Ona utrzymuje, że szuflada była wyjęta, ale my wiemy swoje - siedziała ta szuflada na swoim miejscu w komodzie i jak mała Madzia płakała, to ją zasuwali.
A w ogóle to jest pierwsze zdjęcie zrzucone z mojego nowego aparatu :) Przyznaję bez bicia, robione w trybie auto, ale musiałam szybko, zanim wylezie z szuflady.
A poza tym, to muszę zrobić porządki na blogu, bo mi się nie podoba. Więc, drogi czytelniku, jak wejdziesz tu w ciągu najbliższych kilku dni to się nie przestrasz. Bo może być chaos. A, do projektu niedzielnego wrócę, ostatnio mi się jakoś te niedziele rozjechały.
EDIT: No i przebudowałam. Na pewno jest przejrzyściej :) Aczkolwiek to pewnie jeszcze nie koniec. Jak na razie - jak Wam się podoba?
poniedziałek, 11 czerwca 2012
wtorek, 29 maja 2012
Spodnie
Na początku należy zauważy, że ja plus igła z nitką równa się frustracja. Szyć nie umiem i nie lubię, ograniczam się do przyszywania guzika jak mi od czegoś odpadnie, a też odwlekam to jak tylko mogę.
A dziś postanowiłam wyjść na przeciw wyzwaniu i się mimo porażek po drodze nie zniechęcać i jakimś cudem udało mi się ze spodni portfelowych zrobić normalne. Tak, udało mi się!
Oto efekty:
Udało mi się tez zepsuć siostrze maszynę i opieprzyć pół rodziny. Ale to skutki uboczne.
A dziś postanowiłam wyjść na przeciw wyzwaniu i się mimo porażek po drodze nie zniechęcać i jakimś cudem udało mi się ze spodni portfelowych zrobić normalne. Tak, udało mi się!
Oto efekty:
Udało mi się tez zepsuć siostrze maszynę i opieprzyć pół rodziny. Ale to skutki uboczne.
sobota, 26 maja 2012
piątek, 3 lutego 2012
niedziela, 29 stycznia 2012
piątek, 27 stycznia 2012
środa, 25 stycznia 2012
czwartek, 19 stycznia 2012
środa, 18 stycznia 2012
wtorek, 17 stycznia 2012
sobota, 14 stycznia 2012
piątek, 13 stycznia 2012
czwartek, 12 stycznia 2012
niedziela, 8 stycznia 2012
piątek, 6 stycznia 2012
Subskrybuj:
Posty (Atom)
