piątek, 1 lutego 2013

Żeby nie było, że jestem gołosłowna...

... Nasz jogurtowy wampir :)


Nawet blady taki i oczka ma podsinione...

15 komentarzy:

  1. ale jaki uroczy!! następnym, razem truskawki daj to imitacja krwi będzie :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie truskawkami pluje! I nici z przebrania na Halloween...

      Usuń
  2. Jak nie będziesz miała na chleb, to dziecko zostanie kasownikiem biletów autobusowych gdzieś na Wschodzie, gdzie funkcjonuje jeszcze stary typ. Tylko trzeba je będzie polewać jogurtem, żeby był efektywny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A myślisz, że oblane jogurtem będą jeszcze ważne?

      Usuń
    2. Kasownik się poleje. Znajdziesz mu seksowną hostessę i dożyjesz starości mlekiem i miodem płynącej.

      Usuń
    3. Myślisz, że nie znienawidzi jogurtu do osiemdziesiątki? Mila, nie Wojtuś

      Usuń
    4. Nie, ja bardzo lubię jogurt. I mleko też. Gorzej z miodem...

      Usuń
    5. mogą być M&M'sy w zastępstwie

      Usuń
  3. lepsza historia niż ta ze Zmierzchu :D

    OdpowiedzUsuń
  4. I jaki straśny ten wampir;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Haha! :-)))
    Ale jest słodki, nawet jako wampir! ;-)

    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń

Powiedz mi co o tym myślisz :)