czwartek, 8 listopada 2012

Tygodniowe wyzwanie fotograficzne - listopad, dzień czwarty.

Temat na dziś: Przezroczysty.

Postanowiłam potraktować go metaforycznie. Bo niby dlaczego trzeba dosłownie? Nie trzeba. No właśnie.

Przy niedosłownym traktowaniu zastanowiłam się co/kto, niekoniecznie jest przezroczyste/ty, ale usiłuje takie/taki być. No i przyszło mi na myśl rozwiązanie trochę przekorne :)

Usiadł Wam kiedyś kot na klawiaturze laptopa w trakcie oglądania filmu? Albo dziecko koniecznie chciało  oglądać razem z wami i wpakowało się wam na kolana - koniecznie między laptopa a Wasze oczy? Mój syn - i moje koty też - robią to regularnie. Więc dziś zdjęcie z perspektywy mojej, kiedy usiłuję coś zobaczyć, a Wojtuś grzecznie siedzi i ogląda, bo wydaje mu się, że jest przezroczysty i jak on widzi to ja też.


11 komentarzy:

  1. Ależ On jest przezroczysty. Nie znasz się. Po prostu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszą częściej tu wpadać, może lepiej zrozumiem własne dzieci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to Ty nie wiedziałaś, że dzieci są przezroczyste? Hihi...

      Usuń
  3. A gdzie Ty widzisz jakiś dziecko?:):):)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jemu się "nie wydaje" on jest przekonany! To Tobie, Mamo, wydaje się, że Ci przeszkadza.

    OdpowiedzUsuń

Powiedz mi co o tym myślisz :)